Wykradziono dane klientów Orange

Policja zatrzymała trzy osoby podejrzane o bezprawne uzyskiwanie danych osobowych z systemu informatycznego telekomunikacyjnego giganta oraz dalsze ich udostępnianie.

Podejrzany wpadł podczas transakcji dotyczącej 135 tysięcy rekordów, za które żądał od rzekomego przedsiębiorcy 54 tysiące złotych. Baza zawierała Imiona i nazwiska, numery telefonów, PESEL, NIP i dokumenty tożsamości oraz adresy tradycyjne i e-mail.

12 grudnia 2013 roku policjanci z VII Komisariatu łódzkiej komendy miejskiej uzyskali informację dotyczącą pewnej nielegalnej transakcji, do której miało dojść na terenie centrum handlowego w dzielnicy Górna. Jak wynikało z wcześniejszych ustaleń czujny łodzianin w listopadzie zwrócił uwagę na podejrzane ogłoszenia na jednym z portali internetowych.

Wszystko wskazywało na to, że ktoś w sieci, na ogromną skalę handluje nielegalnie danymi osobowymi. Mężczyzna podając się za świeżo upieczonego przedsiębiorcę wszedł w kontakt telefoniczny z oferentem wykazując zainteresowanie nabyciem w celach biznesowych danych osobowych 135 tysięcy osób z województwa mazowieckiego, śląskiego i wielkopolskiego. Pierwotna cena złotówki za jeden rekord została obniżona do 40 groszy.

Na miejsce transakcji wyznaczono jedną z galerii handlowych na terenie dzielnicy Łódź Górna. W miniony czwartek po przekazaniu informacji policji zorganizowano tam zasadzkę. Na parkingu funkcjonariusze zatrzymali 33-letniego mieszkańca Warszawy-pracownika firmy branży telefonii komórkowej. Śledczy zabezpieczyli laptopa i inne nośniki zawierające obiecane w ofercie dane.

Noc spędził w policyjnym areszcie. Usłyszał zarzut bezprawnego uzyskania informacji i ujawnienia ich innej osobie za co grozi kara do 2 lat pozbawienia wolności. Następnego dnia, 13 grudnia 2013 roku, łódzcy policjanci zatrzymali na terenie Warszawy dwie kolejne osoby: 29-latka i jego 32-letniego znajomego. Młodszy pracował dla firmy wykonującej pewne prace na rzecz firmy telekomunikacyjnej. Pozyskane nielegalnie dane przekazywał starszemu a ten udostępniał do handlu 33-latkowi, który wpadł na gorącym uczynku. Policjanci podczas przeszukań zabezpieczyli sprzęt komputerowy i różne nośniki z plikami. Na poczet grożących kar przejęto także gotówkę. Sprawa pozostaje rozwojowa. - czytamy na stronie łódzkiej policji.

Aktualizacja:

Rzecznik Orange Polska, Wojciech Jabczyński skomentował całą sprawę na swoim blogu:

Dziś Puls Biznesu, a za nim pozostałe media informują o kradzieży danych klientów Orange i udaremnionej próbie ich sprzedaży. W tej sprawie od kilku miesięcy blisko współpracowaliśmy z Policją i nie jesteśmy zaskoczeni zatrzymaniami. Dziękujemy za skuteczne działania i to, że ostatecznie poufne informacje o naszych klientach nie wypłynęły na rynek. Złodziej, który pracował dla firmy współpracującej z Orange Polska, został złapany na gorącym uczynku. Wpadli też jego koledzy. Żaden z nich nie jest naszym pracownikiem. Jest nam przykro, że do doszło kradzieży. Niestety pokusa szybkiego zarobku okazała się dla tych ludzi zbyt duża. Zapewniam, że dokładamy wszelkich starań, aby Wasze dane były bezpieczne. Mamy wiele surowych procedur bezpieczeństwa i ściśle ich przestrzegamy.

Źródło: Puls Biznesu, Komenda Wojewódzka Policji w Łodzi
Zdjęcie: [1]

Odpowiedzi

No Avatar
Loka (niezweryfikowany) on 17.12.2013, 11:50

Nie słyszeli o Bitcoin?

No Avatar
trele (niezweryfikowany) on 30.01.2014, 10:46

Szanowna Firmo Orange
Posiadam numer firmowy, który zna tylko 10 osób. Jestem pewna, że nikt z tych osób nie udostępnił owego numeru. Nie ma go w sieci. A jakoś dziwnie się składa, że co jakiś czas dzwonią do nas akwizytorzy z firm. Ciągle się zastanawiam skąd mają mój numer, który nigdzie nie jest podawany. Jedyna myśl jaka mi przychodzi to wyciek danych z orange. Jestem wściekła.

No Avatar
jasio (niezweryfikowany) on 08.01.2015, 18:03

Są programy generujące numery telefonów. Jeśli raz się dodzwonili, to go sobie zapisali i mają.

No Avatar
hahahah (niezweryfikowany) on 17.12.2013, 22:22

"Mamy wiele surowych procedur bezpieczeństwa i ściśle ich przestrzegamy"

Właśnie widać! Firma współpracująca z orange ma dostęp do bazy danych klientów orange!
Jeżeli podpisuję umowę z firmą X i zgadzam się na przetwarzanie danych osobowych z firmą X to tylko firma X może moje dane osobowe przetwarzać, nie firmy współpracujące z firmą X!! KTO DAŁ DOSTĘP DO DANYCH OBCEMU CZŁOWIEKOWI??? Powinien wylecieć na zbity pysk!

No Avatar
hahaha (niezweryfikowany) on 11.11.2014, 10:28

masz rację! nie powinni podawać poufnych danych współpracownikom

Odpowiedz

Plain text

  • Znaczniki HTML niedozwolone.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.
Realizacja: SIPLEX Studio