Strona 1 z 3 123 OstatniOstatni
Pokaż wyniki 1 do 10 z 29

Temat: PADA KOMP za KOMPEM, PADŁ W DOMU - PADŁ W PRACY - TERAZ LAPTOP...

  1. #1
    Zarejestrowany
    Jan 2011
    Postów
    16

    Domyślnie PADA KOMP za KOMPEM, PADŁ W DOMU - PADŁ W PRACY - TERAZ LAPTOP...

    Witam;
    Od dłuższego czasu borykam się z problemem, jak się na początku wydawało banalnym - a jak teraz się okazuje skomplikowanym i niewyjaśnionym. Pomimo iż z zamiłowania jestem zapalonym informatykiem i mimo posiadania jakiejś wiedzy na ten temat po raz pierwszy w żaden sposób nie jestem w stanie rozwiązać problemu jaki zaczął mnie prześladować ponad 5 miesięcy temu. Na dziś dzień stan strat opiewa przynajmniej na 11-ście komputerów, które w żaden sposób nie były ze sobą powiązane ani nie miały żadnej fizycznej styczności ze sobą - jedyne co je łączy to fakt, że wszystkie uległy tajemniczemu padnięciu...
    Nie jestem wstanie określić dokładnego terminu kiedy się zaczęło.
    Objawy są różne ale podobne do siebie i przebiegają analogicznie na każdym z kolejnych komputerów wedle poniższego opisu.
    Na każdym komputerze, do którego miałem dostęp w celu normalnego użytkowania (komputer w domu, potem laptop domowy, kolejne komputery w pracy, a nawet jak się zorientowałem stanowiska w kafejkach internetowych z których korzystałem przynajmneij raz - WSZYSTKIE PADŁY!!!
    Wystarczy że obojętnie skąd i kiedy skorzystam z sieci, wówczas w ciemno mogę określić że ten komputer w przeciągu miesiąca najdalej padnie.
    Jedyne rzeczy jakie wykonywałem wspólne dla nich wszystkich to logowanie do skrzynek pocztowych, korzystanie z tego samego nr gg i konta tlenu... Jeśli już się zaloguje na poczte np wp lub google zaczynają się problemy - dziwnie zaczyna pracować dysk, na początku nie zauważalnie oprócz charakterystycznego prykania dla keyloggerów potem zaczynają się już dziwne instalacje nowych komponentów hardweru, znajdowanie nowego sprzętu pomimo żadnych zmian w konfiguracji, potem coraz bardziej uciązliwe występowanie błędów, nie wspomnę o nadmiernuym zagrzewaniu się dysku, proca i kolejno padaniu wiatraków i kończywszy na przegrzaniu płyty proca, a niekiedy dysku twardego...
    Wykluczam wstępne założenia, że gdzieś na koncie pocztowym lub gg etc. coś się zagnieździło co automatycznie się uruchamia i w następstwie niszczy kompa. Odnajduje owszem rózne spyware adware rootkity wirusy itp ale to w normalnym stopniu jak zawsze od zaraznia dziejów każdy...
    Nie pomagają formaty dysku, nawet zmiana pamięci ram nie pomogła (zakładałem nawet że coś siedziało na pamięci) - zakładamy że kupuję nowy komputer po czym instaluje system i łączę się netem - KONIEC - a raczej początek końca kompa!!!
    Próbowałem wszystkiego, nic nie skutkuje, żaden antywir itp... jedynym programem jaki coś pokazuje (ale tylko poakzuje i na tym się kończy) jest ESET SYSINSPEKTOR - który wskazuje w najwyższym 9-tym poziomie jeden proces na czerwono z opisem very risky, ale nie ma już nazwy i po próbie wyszukania w sieci nic nie znajduje...
    Jedna - jedyna rzecz jaka jest nie sprawdzona przeze mnie a jaka w większości przypadków była wspólna to modem dostępu do PLAY ONLINE zakupiony w salonie... ale czy to może mieć znaczenie... wątpię chodź teoretycznie możliwe... (huaweii e156g)

    Liczę na jakieś rady chodz do tej pory wszystkie na nie wiele się zdały...
    Jeszcze mam małą nadzieję że kiedyś normalnie będę mógł skorzystać z sieci... Pozdrawiam

  2. #2
    Zarejestrowany
    May 2010
    Postów
    184

    Domyślnie

    Ten modem moze byc problemem. Tylko ze fizycznie niszczy kompa? Moze cos robi z napieciem na usb?

  3. #3
    Zarejestrowany
    Jan 2011
    Postów
    16

    Domyślnie Skomplikowana prostota

    Cytat Napisał linux_aa Zobacz post
    Ten modem moze byc problemem. Tylko ze fizycznie niszczy kompa? Moze cos robi z napieciem na usb?
    Gdyby to było takie proste... chciałbym żebyś miał rację lecz niestety już dawno wykluczyłem taką ewentualność, nie chcę nikogo sugerować ale bardziej już skłaniłem się do tkwiącego tam seryjnie instalowanwgo oprogramowania...

    Napisałem już co i jak się dzieje i rozesłałem po firmach antywirusowych i właśnie otrzymałem odpowiedź od firmy STOGANOS (po 5 dniach oczekiwania) w której to odpowiedzi stwierdzają że konkretne osoby w ich firmie właśnie analizują mój przypadek...

    No nic, może w końcu ktoś dojdzie co i jak,
    ja mam tylko nadzieję...



    [PS-Uruchomienie laptopa (połączenie do sieci i zalogowanie się do tego posta zajęło mi jedyne 17 min. /rano 30sek? ]
    Pozdrawiam

  4. #4
    Zarejestrowany
    Sep 2006
    Postów
    1,227

    Domyślnie

    Zostaw kompa na noc z odpalonym linuksem. Jakiś live usb wystarczy. Wróć z wynikami.

  5. #5
    Zarejestrowany
    Jan 2011
    Postów
    16

    Domyślnie

    Cytat Napisał Mad_Dud Zobacz post
    Zostaw kompa na noc z odpalonym linuksem. Jakiś live usb wystarczy. Wróć z wynikami.
    Świetny pomysł (jak się wydawało) który owszem powtórzę dzisiaj ale nadmienię że już to było... żeby nie powtórzyć wyniku (bo może gdześ coś źle zrobiłem ) zaraz złoże jakiegoś grata ze starych części i postawię na noc...

    Tylko teraz pytanie konkretnie (wgł) Ciebie co zainstalować ci czym rejst (ew. co ma rezydować a co nie) - bo po mojej ostatniej próbie rano nie miałem z czego czytać logów ...

    ...sprubjemy najwyżej poświęcimy kolejne kilogramy metalu

    Pozdrawiam

  6. #6
    Zarejestrowany
    Sep 2006
    Postów
    1,227

    Domyślnie

    Cytat Napisał AMFAST Zobacz post
    Świetny pomysł (jak się wydawało) który owszem powtórzę dzisiaj ale nadmienię że już to było... żeby nie powtórzyć wyniku (bo może gdześ coś źle zrobiłem )
    Kompletnie nie rozumiem tego zdania.

    Zainstaluj Ubuntu na pendrive, skonfiguruj komunikator i zaloguj się na pocztę. Po paru godzinach sprawdź, czy system jest stabilny. Pod koniec sprawdź, czy po restarcie nadal działa.

  7. #7
    Zarejestrowany
    Jan 2011
    Postów
    16

    Domyślnie

    Cytat Napisał Mad_Dud Zobacz post
    Kompletnie nie rozumiem tego zdania.

    .
    Ja też nie bardzo łapie o co mi chodzilo, przepraszam ale ciągle w biegu..

    Pozdr

  8. #8
    Zarejestrowany
    Jan 2009
    Postów
    230

    Domyślnie

    po pierwsze, malo to prawdopodobne aby sprzet roznej architektury ulegal awarii od tak.

    po drugie, mozliwe ze awarie sa spowodowane niestabilnosci sieci zasilajacej, mozliwe ze w poblizu twojego wezla zasilania jakies urzadzenie wprowadza bardzo duza ilosc mocy biernej do sieci elektroenergetycznej co powoduje niestabilna prace zasilacza oraz niestabilnosc dostarczanego napiecia do komponentow komputera.

    nawet zwarta szyna pradowa usb nie jest w stanie uszkodzic sprzetu, na plycie glownej zawsze sa montowane fuse'y smd.


  9. #9
    Zarejestrowany
    Jan 2011
    Postów
    16

    Domyślnie

    Cytat Napisał cyber_pl Zobacz post
    po pierwsze, malo to prawdopodobne aby sprzet roznej architektury ulegal awarii od tak.

    po drugie, mozliwe ze awarie sa spowodowane niestabilnosci sieci zasilajacej, mozliwe ze w poblizu twojego wezla zasilania jakies urzadzenie wprowadza bardzo duza ilosc mocy biernej do sieci elektroenergetycznej co powoduje niestabilna prace zasilacza oraz niestabilnosc dostarczanego napiecia do komponentow komputera.

    nawet zwarta szyna pradowa usb nie jest w stanie uszkodzic sprzetu, na plycie glownej zawsze sa montowane fuse'y smd.
    Powiedzmy że rozumiem (chyba), ale w takim razie jest mały szkopół - mianowicie na początku mieszkałem w Olsztynie a teraz mieszkamy z żoną w Warszawie, kompy które tu popadały nigdy nie pracowały tam i odwrotnie... to ponad 230 km odległości!!! nie wspomnę po raz kolejny że w pracy u mnie, w pracy u mojego Syna...

  10. #10
    Zarejestrowany
    May 2007
    Skąd
    Kraków
    Postów
    371

    Domyślnie

    Cytat Napisał AMFAST Zobacz post
    Witam;dziwnie zaczyna pracować dysk, na początku nie zauważalnie oprócz charakterystycznego prykania dla keyloggerów potem zaczynają się już dziwne instalacje nowych komponentów hardweru, znajdowanie nowego sprzętu pomimo żadnych zmian w konfiguracji, potem coraz bardziej uciązliwe występowanie błędów, nie wspomnę o nadmiernuym zagrzewaniu się dysku, proca i kolejno padaniu wiatraków i kończywszy na przegrzaniu płyty proca, a niekiedy dysku twardego...
    Nie wiem czemu, ale kojarzy mi się z opisem z jakiegoś filmu pseudo-"hakerskiego" lub horroru na TVP o godzinie 14:00...
    Polecam detox, podobno pomaga...
    Jeżeli jednak nie pomoże, to oznacza, że egzorcyzmy to jedyna rzecz, jaka jest w stanie cię uratować (i następny sprzęt).

    (PS: ofc dział "hacking" bo jaki inny?)
    Ostatnio edytowane przez Teeed : 01-05-2011 - 16:34

Strona 1 z 3 123 OstatniOstatni

Tagi

Zasady Postowania

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •  
Subskrybuj