Piraci chcą kupić sobie państwo

Poświęcony wymianie plików w sieci BitTorrent szwedzki serwis The Pirate Bay zamierza kupić Sealand - dawną platformę brytyjskiej marynarki wojennej znajdującą się na Morzu Północnym, której obecny właściciel ogłosił niezależność od Zjednoczonego Królestwa i utworzenie własnego państwa.

Nowy pomysł Pirate Bay ma szansę na zrealizowanie, gdyż wyspa została wystawiona na sprzedaż. Problemem może być jednak cena. Ta wynosi 65 mln funtów. Jeśli "piartom" nie uda się zgromadzić odpowiednio dużej sumy, mogą oni rozważyć zakup innej niewielkiej wyspy. Podobno w posiadanie takowych można wejść mając już 50 tys. dolarów.

Sealandia jest do takiej roli nieźle przygotowana od strony technicznej - od kilku lat na platformie zlokalizowane są serwery pewnej dużej firmy hostingowej. Niestety, księstwo ma też pewną wadę - w okresie jej militarnej aktywności stacjonowało tam raptem ok. 140 żołnierzy, wygląda więc na to, że nie każdy, kto zechce, będzie mógł zamieszkać w "pirackim raju" - z uwagi na ograniczoną przestrzeń.

The Pirate Bay (często skracane do TPB) jest stroną w Internecie, mieniącą się "największym światowym trackerem BitTorrenta", która także działa jako wyszukiwarka plików .torrent, dla których jest trackerem. Ponieważ BitTorrent bardzo dobrze radzi sobie z dużymi plikami, technologia ta stała się popularna wśród użytkowników P2P, którzy wymieniają się dużymi zestawami muzyki, filmami i oprogramowaniem, a także dyskami instalacyjnymi dystrybucji Linuksa. TPB nie hostuje żadnych plików, których rozpowszechnianie może ewentualnie naruszać prawo autorskie, a jedynie udostępnia pliki .torrent.

Źródło: The Register, WP, PCLab