LulzSec

Raport o zagrożeniach czerwca

Według specjalistów z FortiGuard do najważniejszych zagrożeń sieciowych w czerwcu należały:

- ponowny atak na bazy firmy Sony
- naruszenie krytycznych danych Międzynarodowego Funduszu Walutowego (IMF)
- aktywność anarchistycznej grupy hackerów LulzSec, która włamała się do serwerów rządowych m.in. Stanów Zjednoczonych.

Zaobserwowany też zwiększoną ilość wysyłanego spamu w porównaniu ze spadkiem w ostatnich trzech miesiącach.

Czy świat należy do hakerów?

Na liście ofiar ataków hakerów znajdują się takie potęgi, jak Google, RSA, Visa, MasterCard, Citibank, Epsilon, Senat Stanów Zjednoczonych, brytyjska Państwowa Służba Zdrowia, Fox oraz - oczywiście - Sony. Niedawno celem ataku typu Distributed Denial of Service (DDoS) stał się serwis internetowy CIA.

Zdarzenia te zajmują tak wiele miejsca w głównych wydaniach wiadomości, że warto zadać sobie w związku z nimi kilka pytań. Czy pojawienie się kolejnej grupy hakerów jest czymś nowym? Czy to cyberszpiegostwo, a może nawet cyberwojna? W jaki sposób zdarzenia te wpłyną na przyszłość internetu? Czy i jak zmienią moje życie?

"Grupy hakerów nie są niczym nowym. Zaczęły się pojawiać już na początku lat osiemdziesiątych, wraz z pierwszymi komputerami w domach. Stanowiły fora wymiany informacji, gdzie uczestnicy mogli uczyć się nowych rzeczy i porównywać swoje umiejętności" - mówi Rik Ferguson, starszy doradca ds. bezpieczeństwa w Trend Micro. "Pierwsze grupy nosiły takie nazwy jak Legion of Doom (Legion Śmierci), Cult of the Dead Cow (Kult Zdechłej Krowy) lub Masters of Deception (Mistrzowie Oszustwa). Stworzyły one scenę hakerstwa internetowego, są odpowiedzialne za narodziny haktywizmu (polegającego na stosowaniu metod hakerskich do osiągania celów politycznych lub społecznych) i zajmowały się coraz rzadszym już phreakingiem (łamaniem zabezpieczeń publicznych sieci telekomunikacyjnych)." – dodaje Rik Ferguson.

Realizacja: SIPLEX Studio