Pokaż wyniki 1 do 1 z 1

Temat: [LOL] Ukrywanie IP

  1. #1
    Zarejestrowany
    May 2011
    Postów
    1

    Domyślnie [LOL] Ukrywanie IP

    Witam wszystkich
    mam takie pytanie ponieważ przeglądam to forum już dość długo, ale niestety nie znalazłem idealnej odpowiedzi na moje pytanie:
    Jak ukryć swój address ip tak żeby nie można było go wogóle zidentyfikować ?
    Nie chodzi mi o bramki proxy bo one są słabe

    Znalazłem coś takiego ale nie jest to opisane tak żebym mógł to wykonać w domu sam:
    Aby naprawdę ukryć swój adres IP potrzebne będą: śrubokręt, kartka papieru A4, nożyczki do paznokci, lutownica, modelina, klej i okrągły pilnik-iglak o możliwie niedużej średnicy. Po połączeniu z internetem adres IP zostanie nam przydzielony przez naszego ISP i wyląduje w pamięci komputera, powiązany z adresem MAC karty sieciowej. Należy zidentyfikować kość pamięci w której przechowywana jest czwórka oktetów z adresem (np. programem ChipFinder lub MemoryLocatorPro) i delikatnie ją wylutować. To samo robimy z EEPROMem karty sieciowej - z tą różnicą że tu nie musimy zapuszczać żadnego oprogramowanie - EEPROM to ta niewielka, podłużna kość położona pomiędzy niebieskim kondensatorem a czarnym, owalnym rezystorem 10kOhm przy złączu sieciowym. Na obudowie ma napis EEPROM.
    Po delikatnym odlutowaniu kości (lub wyjęciu z podstawek - jeżeli mamy szczęście) należy ułożyć je na kartce (pamiętajmy by co około 15ms podłączyć kość do zasilania i szyny procesora celem odświeżenia!). Teraz korzystając z informacji o lokalizacji interesujących nas adresów należy przechowujące je bramki wyciąć ze struktury krzemu. Jeżeli komuś wycinanie idzie słabo niech wcześniej poćwiczy na kartonowym modelu. Wycięte miejsca zalepiamy modeliną, formując z niej matrycę FPGA. Posłuży nam ona do dynamicznego wprogramowywania i usuwania adresów. Dla pewności modelinę możemy przytwierdzić klejem, a nadmiar zaschłego kleju usunąć pilnikiem.
    Po przeprowadzeniu całej operacji umieszczamy kości na powrót w komputerze. Dowolnym narzędziem do programowania matryc FPGA umieszczamy we właśnie spreparowanych miejscach adresy IP - za dane wejściowe mogą nam posłużyć wycięte wcześniej bramki. W razie problemów z odczytaniem informacji możemy posłużyć się lupą, zaś zapominalskim przypominam - zero to lewa nóżka bramki na masie. Jeżeli cała operacja się udała - chowamy oryginalne struktury do torebki (nie wyrzucamy!) i umieszczamy w jakimś bezpiecznym miejscu. Voila!
    Mechanizm działa doskonale. Zapytany o identyfikację komputer nie zdradzi jej, gdyż informacja ta została z niego usunięta. Jednocześnie dane niezbędne do procesu komunikacji zostaną udostępnione przez programowalne przez nas matryce.

    Czy to działa ?
    W komentarzach jest napisane ze to już średniowieczna metoda ale jedna z lepszych.
    Jeśli coś źle zrobiłem to przepraszam ale to mój pierwszy post.
    Ostatnio edytowane przez Dendri : 05-29-2011 - 13:48

Zasady Postowania

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •  
Subskrybuj