Michał Zygmunt - wywiad dla HACK.pl

Mateusz Stępień: Jak narodziła się aplikacja Onespace?

• Michał Zygmunt: Zanim opowiem o OneSpace przydałoby się wspomnieć kilka słów o samym konkursie. Konkurs ImagineCup, w którym bierzemy udział organizowany jest już od kilku lat. Jest to aktualnie jeden z największych konkursów międzynarodowych, obejmujących kilka kategorii. Jedna z nich, i najbardziej prestiżowa jest kategoria Software Design, w której startują team-y 4-osobowe. Rok temu po raz pierwszy wzieliśmy udział w tym konkursie i również odnieśliśmy bardzo dobry wynik, gdyż zdobyliśmy II miejsce w finałach ogólnopolskich. Niestety nasi koledzy (również z Politechniki Poznańskiej i tak się złożyło że również nasi koledzy z roku:)) byli dosłownie o ułamki punktów lepsi i wtedy oni wygrali. Za każdym razem tylko 1 zespół jedzie do następnego etapu (w ubiegłym roku finały odbywały się w Indiach). II miejsce - z jednej strony bardzo dobry wynik - był dla nas raczej "porażka" (gdyż jak wiadomo żadne miejsce nie boli tak bardzo jak właśnie drugie). Wiec wtedy postanowiliśmy od razu wystartować za rok, jeszcze raz! Tym razem oczywiście temat konkursu był zupełnie inny, więc projekt tez należało od nowa wymyślić. I trzeba przyznać, ze było na to bardzo Malo czasu. Z jednej strony studia (a było bardzo dużo zajęć, których zaliczenia bardzo się przeciągnęły), z drugiej strony 5-ty rok to już semestr magisterki, wiec trzeba było zaczynać myśleć nad pisaniem pracy, i dodatkowo konkurs.

Cala idea aplikacji OneSpace pojawiła się w "McDonald-zie":) Prawdę mówiąc, było to po jednym z egzaminów, kiedy to postanowiliśmy wybrać się gdzieś na miasto, aby coś zjeść, pogadać, "opić" (pewnie bardziej będzie pasowało "objeść":)) zdany egzamin. Terminy goniły, wiedzieliśmy że wiele z innych teamów ma już dawno wymyślone projekty, już nawet zaczęli implementacje, a my ciągle siedzimy i myślimy co tu fajnego i całkowicie innowacyjnego wymyślić. Wiedzieliśmy bowiem, iż będzie dużo pomysłów na projekty, ale my chcieliśmy mieć coś innego, coś nowego, coś fajniejszego;) Wtedy padł pomysł aby tak właśnie jak siedzimy przy stole, i wymieniamy się pomysłami, można było łatwo, wirtualnie wymieniać się aplikacjami, wspólnie rozwiązywać problemy, pomagać sobie w nauce itp.

I tak właśnie powstał OneSpace.

Mateusz Stępień: Jak wyglądały Wasze przygotowania do konkursu?

• Michał Zygmunt: Kodowanie, kodowanie, kodowanie + praca koncepcyjna. Nie ma co ukrywać, ale jest to konkurs programistyczny, wiec jednak trzeba mieć coś co działa, żeby móc to coś pokazać na konkursie. A trzeba przyznać ze kodowania było dużo. Z jednej strony kwestia implementacji samej głównej aplikacji (tutaj postanowiliśmy wykorzystać najnowsze technologie oferowane przez Microsoft, czyli m.in. nową platformę prezentacyjna WPF), która zajęła jednak dużo czasu, z drugiej strony implementacja dodatkowych driverow systemowych (niestety nie wszystkie rzeczy da się zrobić na najwyższym poziomie), implementacja komunikacji, audio&video, pocket pc, itd. Pracy było bardzo dużo, a my mieliśmy bardzo mało czasu, gdyż sam pomysł również pojawił się dość późno. Wiec pracowaliśmy dużo, praktycznie od samego rana (czy godzina 8:00 powinna przestraszyć?:)), do wieczora (ostatni autobus, którym się rozjeżdżaliśmy odjeżdżał po 22:00) i tak praktycznie przez kilka ostatnich tygodni, tuż przed samymi finałami.

Mateusz Stępień: Wasz projekt wywołał ogromne zainteresowanie w korporacji Microsoft, podobno zaproponowali Wam już prace w Stanach Zjednoczonych. Czy znasz już jakieś szczegóły odnośnie waszej współpracy.?

• Michał Zygmunt: Zgadza się, projekt wywołał dość duże zainteresowanie, zwłaszcza kilka nowych zaproponowanych przez nas pomysłów i "featursow", które wprowadziliśmy do naszej aplikacji. Sama jednak oferta pracy w Microsoft jest rzeczą zupełnie osobną i nie związana z samym konkursem. Ofertę pracy w Microsoft otrzymaliśmy po rozmowach ewaluacyjnych na koniec praktyk, które odbywaliśmy rok temu w głównej siedzibie Microsoft w Redmond. Szczegóły... znam:)

Mateusz Stępień: Co czułeś gdy dowiedziałeś się o prywatnym spotkaniu z szefem firmy Billem Gatesem?

• Michał Zygmunt: Na pewno duże zaskoczenie! Trzeba przyznać ze telefon, który zaczął się dość zabawnym pytaniem: "Chłopacy, co byście powiedzieli na wyjazd na dosłownie 2-3 dni do Redmond? A tak aby pokazać projekt Billowi Gatesowi, bo się zainteresował waszym projektem" wywołał szeroki uśmiech na naszych twarzach i byliśmy na prawdę pod wrażeniem. Prawdę mówiąc nie wiedzieliśmy co powiedzieć, gdyż co jak co, ale spotkać się z Billem oko w oko, to nawet rzecz, o której pewnie wiele osób marzy, a my tak nagle dowiadujemy się że jedziemy tam dosłownie na kilka dni, tylko po to żeby się z nim spotkać! Po prostu WOW!:)

Mateusz Stępień: Będziecie reprezentować Polskę podczas międzynarodowego finału Imagine Cup 2007, który w tym roku odbędzie się w Seulu - jakie to uczucie?

• Michał Zygmunt: Czaderskie! Nie ma co ukrywać, chcemy wypaść jak najlepiej i to nie po to aby wygrać, a jednak wygrać chcemy! Ale po to aby po raz pierwszy i "w końcu" to właśnie POLSKA wygrała w tej głównej i najbardziej prestiżowej kategorii jaka jest Software Design! Czas pokazać, ze Polacy także liczą się na międzynarodowym rynku oprogramowania i to ze to właśnie Polacy są najlepsi i to właśnie tu są najlepsi programiści! Czy się uda? ... Zobaczymy... Trzymajcie kciuki!:)

Mateusz Stępień: Jak się czujesz po prywatnym spotkaniu z najbogatszym człowiekiem świata?

• Michał Zygmunt: Było fajnie. Bill jest dokładnie taki jaki na zdjęciach, filmikach itp. Bardzo fajny, kontaktowy i znający się na rzeczy:) Od samego początku mieliśmy powiedziane, ze jeżeli chcemy powiedzieć o czymś technicznym to nie mamy się czego bać, gdyż Bill bardzo dobrze jest obeznany z aktualnymi technologiami, a jakby co to będzie zadawał pytania. I pytania zadawał, ale nie dlatego ze czegoś nie wiedział, ale dlatego iż zainteresował go projekt i chciał się coś więcej dowiedzieć, o rzeczach które go bardzo interesowały. Razem z Billem był Craig Mundie (szef działu Research) oraz kilka innych
ważnych osobistości.

Mateusz Stępień: Jak przebiegała rozmowa z Billem Gatesem?

• Michał Zygmunt: Przygotowania trwały kilka h (tyle mieliśmy tak zwanego "setup time") do czasu aż Bill nie przyszedł, a potem główna prezentacja projektów. Każdy z teamów miał po 5 min na prezentacje idei swojego projektu. Dla niektórych to było za dużo (bo nawet nie wiedzieli co więcej mówić) dla innych za mało (nam udało się "zagadać" Billa cale 9 min!) Także widać, ze projekt przypadł mu do gustu, gdyż pewnie nie spędziłby tak dużo czasu nad nudnym projektem (a były również projekty, które się "wysypywały" podczas prezentacji), ale takie jest życie. Myślę ze dobrze się zaprezentowaliśmy i przede wszystkim dobrze zaprezentowaliśmy Polskę, co jest najważniejsze, gdyż daje kolejne szanse również dla przyszłych edycji konkursu i sprawia, ze Polska zaczyna się liczyć jako kraj bardzo dobrych informatyków!

Mateusz Stępień: Kto był obecny podczas Waszej prezentacji OneSpace?

• Michał Zygmunt: My (Szymon Wybrański, Michał Zygmunt, Marek Wronowski, Michał Tartanus, Mikołaj Sobczak), Bill Gates, Craig Mundie, organizatorzy, teamy (Japonia, Chiny, Korea, Niemcy, Francja, UK, Egipt, Brazylia, US i my oczywiście), media (m.in. BBC, TVN24, Telewizja Polska, itp - było nawet MTV - aż sie
zdziwiliśmy!).

Mateusz Stępień: Jakim człowiekiem Twoim zdaniem jest Bill? ;)

Fajnym, miły, na luzie, profesjonalista, znającym się na rzeczy, "w sweterku" :)

Mateusz Stępień: Jakie plany na przyszłość?

• Michał Zygmunt: Pewnie praca w Microsoft lub innych dużych firmach. Mamy wiedze, możliwości, zapal, dobrze nam się pracuje w grupie i duże doświadczenie (zwłaszcza z nowymi technologiami), no i jesteśmy bardzo otwarci na nowo ści i wszystko lubimy sami testować :) ... a może własna firma!? Czas pokaże :)

Mateusz Stępień: Dziękuję za rozmowę! Życzymy dalszych sukcesów!

• Michał Zygmunt: Dzięki! Trzymajcie kciuki za Koree!:)

Realizacja: SIPLEX Studio